sobota, 26 kwietnia 2014

Jan Paweł II. O bonitas...




Jan Paweł II podczas pielgrzymowania często nawiedzał klasztory kontemplacyjne. Myślę, że szczególnie lubił obcować z pustelnikami, których nazywał "bożymi piorunochronami".

Będąc w tych miejscach wskazywał na życie w postawie nieustannego wypatrywania i wyczekiwania boskiego Majestatu




Powierzał mnichom swoją apostolską posługę Pasterza Kościoła Powszechnego


Nieustannie był złączony jakąś niewidzialną nicią kontemplacyjnego porozumienia z tymi pustynnymi duszami.

Rodzinę kartuską darzył szczególną miłością i szacunkiem.



Z dala od zgiełku świata wyczekiwał na błogosławione owoce życia kontemplacyjnego 



















Krakowscy kameduli opowiadają, że podczas pobytu w Krakowie w wolnych chwilach szukał okazji, by się wymykać oficjelom i incognito przyjeżdżał do mnichów...







(*) zdjęcia pochodzą z: cartusialoer.wordpress.com , compagniadeiglobulirossi.org oraz z NAC


mem z pustyni

sobota, 19 kwietnia 2014

Rasul, pustelnik z Alamein

Na północnym brzegu Egipskiej Sahary Alamein, gdzie piasek styka się z morzem stoi skąpana w promieniach słońca samotna biała świątynia, z białymi ścianami, z białym ołtarzem z alabastrową figurą Matki Jezusa. Wszystko tu jest białe.To rodzaj cmentarnego mauzoleum, które wybudowali Włosi jakieś dwadzieścia lat po wyzwoleniu, jak zwykła mówić o zakończeniu wojny moja mama. To poświęcona ziemia. Jest Ramadan, święty czas islamu. Temperatura powietrza jest bardzo wysoka, słońce rozpala kamienne ściany i piasek na drodze. Przy wejściu siedzi senny staruszek. Ma na sobie białą galabiję, głowę spowija biały turban, na nogach wygniecione kamasze; w palcach monotonnie przeplata dziewięćdziesiąt dziewięć koralików, bezzębne usta cicho wyłuskują imiona Miłosiernego, oczy patrzą gdzieś w nieskończoność. Rasul, modli się. Słońce powoli chyli się ku zachodowi. Czas posilić udręczone całodziennym postem ciało. Przyszedł jego wnuczek, przyniósł mu chleb, ser i marynowane warzywa. To iftar, pierwszy posiłek u schyłku dnia. 
Staruszek nie opuszcza tego miejsca we dnie i w nocy; za posłanie służy mu koc. To jego taka cicha misja: nieustannie modli się w intencji dusz poległych żołnierzy. Kilkadziesiąt lat wstecz zbierał szczątki dziesiątków tysięcy włoskich żołnierzy z piasków Sahary Alamein i wespół z pewnym włoskim księdzem układał pieczołowicie w trumienkach. Kapsuły spoczęły w ścianach mauzoleum. Lata trwania w wojennym lapidarium śmierci wywarły na nim piętno; jest jakby powiernikiem tych dusz; opowiada, że dusze przychodzą do niego, są wśród nich młodzi mężczyźni, żalą się, że nie chcieli umrzeć, chcą żyć; wielu nie wie, że umarło, a on nieustannie poleca ich Allachowi. Mówi do nich: idźcie już, śpijcie w pokoju…salam…
Świątynia położona jest w miejscu gdzie piasek pustyni spotyka się z morzem, teraźniejszość z nieskończonością, chrześcijaństwo z islamem.

I tak oto syn Mahometa na progu Kościoła oczekuje Nowej Ziemi…



piątek, 18 kwietnia 2014

skandal umywania nóg



za nami Wielki Czwartek i, a jakże, skandal umywania nóg. Skandal, bo sam Bóg obmywał nogi uczniom..

... warto wiedzieć, że




... i ów skandal jest powielany w tradycji Ojców Pustyni. Właściwie pierwsi pustynni anachoreci nieustannie myją sobie nawzajem nogi, każde spotkanie jest otwierane tym skandalicznym gestem.
Nam ludziom północy ze zdystansowaną wrażliwością jest trudno zaakceptować tę formę intymnego dzielenia się. Nam fratrom PFSB z pewną nieśmiałością,a nawet z niechęcią przychodzi myśl takiego skanadalizowania spotkań, mimo, że ryt kartuski wchłonął ten zwyczaj....




dlatego ponownie gorąco pragnę takiego otwarcia naszych rekolekcyjnych spotkań. Nie chodzi o szczegóły związane z fizjocelebracją ablucji. Chodzi o gest woli, o muśnięcie tej skandalicznej tradycji, by okazać ową intymną czułość Spotkania, choć nie jest to intymna część naszego korpusu...



A więc Fratrowie może zacznijmy darzyć się wzajemnie tym wypróbowanym uświęconym gestem ...

niedziela, 13 kwietnia 2014

głośmy Ewangelię



(...)"Również własna rodzina lub własne miejsce pracy mogą stać się tym wyjałowionym środowiskiem, gdzie należy zachować wiarę i starać się, by nią promieniować. Ale «właśnie wychodząc od doświadczenia tej pustyni, od tej pustki, możemy odkryć na nowo radość wiary, jej życiowe znaczenie dla nas, mężczyzn i kobiet. Na pustyni odkrywa się wartość tego, co jest niezbędne do życia; i tak we współczesnym świecie istnieją niezliczone znaki pragnienia Boga, ostatecznego sensu życia, często wyrażane w formie ukrytej czy negatywnej. Na pustyni trzeba nade wszystko ludzi wiary, którzy swym własnym życiem wskazują drogę ku Ziemi Obiecanej i w ten sposób uobecniają nadzieję» W każdym wypadku, w tych okolicznościach jesteśmy wezwani, by być osobami-amforami, by dać pić innym. Niekiedy amfora przekształca się w ciężki krzyż, ale właśnie na Krzyżu Pan, przebity, oddał się nam jako źródło wody żywej."(...)

ADHORTACJA APOSTOLSKA
EVANGELII GAUDIUM
OJCA ŚWIĘTEGO
FRANCISZKA

Regula III.1

"Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu."
Łk 2; 16-19

Nasza strona internetowa

Nasza strona internetowa
Pustynnicy.pl