środa, 24 grudnia 2014

Niech nam się wreszcie myśli otworzą
Na mowę zwierząt, pokorę zboża
Na śpiew kamienia, wody płakanie
I na korników suchą litanię

Niech nam się wreszcie język uciszy
Gęba zatrzaśnie, a słuch usłyszy
Oczy zobaczą wiatr nad wiatrami
A potem ciszę obleją łzami


Ernest Bryll

środa, 8 października 2014

sobota, 14 czerwca 2014

sobota, 26 kwietnia 2014

Jan Paweł II. O bonitas...




Jan Paweł II podczas pielgrzymowania często nawiedzał klasztory kontemplacyjne. Myślę, że szczególnie lubił obcować z pustelnikami, których nazywał "bożymi piorunochronami".

Będąc w tych miejscach wskazywał na życie w postawie nieustannego wypatrywania i wyczekiwania boskiego Majestatu




Powierzał mnichom swoją apostolską posługę Pasterza Kościoła Powszechnego


Nieustannie był złączony jakąś niewidzialną nicią kontemplacyjnego porozumienia z tymi pustynnymi duszami.

Rodzinę kartuską darzył szczególną miłością i szacunkiem.



Z dala od zgiełku świata wyczekiwał na błogosławione owoce życia kontemplacyjnego 



















Krakowscy kameduli opowiadają, że podczas pobytu w Krakowie w wolnych chwilach szukał okazji, by się wymykać oficjelom i incognito przyjeżdżał do mnichów...







(*) zdjęcia pochodzą z: cartusialoer.wordpress.com , compagniadeiglobulirossi.org oraz z NAC


mem z pustyni

sobota, 19 kwietnia 2014

Rasul, pustelnik z Alamein

Na północnym brzegu Egipskiej Sahary Alamein, gdzie piasek styka się z morzem stoi skąpana w promieniach słońca samotna biała świątynia, z białymi ścianami, z białym ołtarzem z alabastrową figurą Matki Jezusa. Wszystko tu jest białe.To rodzaj cmentarnego mauzoleum, które wybudowali Włosi jakieś dwadzieścia lat po wyzwoleniu, jak zwykła mówić o zakończeniu wojny moja mama. To poświęcona ziemia. Jest Ramadan, święty czas islamu. Temperatura powietrza jest bardzo wysoka, słońce rozpala kamienne ściany i piasek na drodze. Przy wejściu siedzi senny staruszek. Ma na sobie białą galabiję, głowę spowija biały turban, na nogach wygniecione kamasze; w palcach monotonnie przeplata dziewięćdziesiąt dziewięć koralików, bezzębne usta cicho wyłuskują imiona Miłosiernego, oczy patrzą gdzieś w nieskończoność. Rasul, modli się. Słońce powoli chyli się ku zachodowi. Czas posilić udręczone całodziennym postem ciało. Przyszedł jego wnuczek, przyniósł mu chleb, ser i marynowane warzywa. To iftar, pierwszy posiłek u schyłku dnia. 
Staruszek nie opuszcza tego miejsca we dnie i w nocy; za posłanie służy mu koc. To jego taka cicha misja: nieustannie modli się w intencji dusz poległych żołnierzy. Kilkadziesiąt lat wstecz zbierał szczątki dziesiątków tysięcy włoskich żołnierzy z piasków Sahary Alamein i wespół z pewnym włoskim księdzem układał pieczołowicie w trumienkach. Kapsuły spoczęły w ścianach mauzoleum. Lata trwania w wojennym lapidarium śmierci wywarły na nim piętno; jest jakby powiernikiem tych dusz; opowiada, że dusze przychodzą do niego, są wśród nich młodzi mężczyźni, żalą się, że nie chcieli umrzeć, chcą żyć; wielu nie wie, że umarło, a on nieustannie poleca ich Allachowi. Mówi do nich: idźcie już, śpijcie w pokoju…salam…
Świątynia położona jest w miejscu gdzie piasek pustyni spotyka się z morzem, teraźniejszość z nieskończonością, chrześcijaństwo z islamem.

I tak oto syn Mahometa na progu Kościoła oczekuje Nowej Ziemi…



piątek, 18 kwietnia 2014

skandal umywania nóg



za nami Wielki Czwartek i, a jakże, skandal umywania nóg. Skandal, bo sam Bóg obmywał nogi uczniom..

... warto wiedzieć, że




... i ów skandal jest powielany w tradycji Ojców Pustyni. Właściwie pierwsi pustynni anachoreci nieustannie myją sobie nawzajem nogi, każde spotkanie jest otwierane tym skandalicznym gestem.
Nam ludziom północy ze zdystansowaną wrażliwością jest trudno zaakceptować tę formę intymnego dzielenia się. Nam fratrom PFSB z pewną nieśmiałością,a nawet z niechęcią przychodzi myśl takiego skanadalizowania spotkań, mimo, że ryt kartuski wchłonął ten zwyczaj....




dlatego ponownie gorąco pragnę takiego otwarcia naszych rekolekcyjnych spotkań. Nie chodzi o szczegóły związane z fizjocelebracją ablucji. Chodzi o gest woli, o muśnięcie tej skandalicznej tradycji, by okazać ową intymną czułość Spotkania, choć nie jest to intymna część naszego korpusu...



A więc Fratrowie może zacznijmy darzyć się wzajemnie tym wypróbowanym uświęconym gestem ...

niedziela, 13 kwietnia 2014

głośmy Ewangelię



(...)"Również własna rodzina lub własne miejsce pracy mogą stać się tym wyjałowionym środowiskiem, gdzie należy zachować wiarę i starać się, by nią promieniować. Ale «właśnie wychodząc od doświadczenia tej pustyni, od tej pustki, możemy odkryć na nowo radość wiary, jej życiowe znaczenie dla nas, mężczyzn i kobiet. Na pustyni odkrywa się wartość tego, co jest niezbędne do życia; i tak we współczesnym świecie istnieją niezliczone znaki pragnienia Boga, ostatecznego sensu życia, często wyrażane w formie ukrytej czy negatywnej. Na pustyni trzeba nade wszystko ludzi wiary, którzy swym własnym życiem wskazują drogę ku Ziemi Obiecanej i w ten sposób uobecniają nadzieję» W każdym wypadku, w tych okolicznościach jesteśmy wezwani, by być osobami-amforami, by dać pić innym. Niekiedy amfora przekształca się w ciężki krzyż, ale właśnie na Krzyżu Pan, przebity, oddał się nam jako źródło wody żywej."(...)

ADHORTACJA APOSTOLSKA
EVANGELII GAUDIUM
OJCA ŚWIĘTEGO
FRANCISZKA

Regula III.1

"Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu."
Łk 2; 16-19

niedziela, 30 marca 2014

Regula III.0

"Milczeć wewnętrznie może tylko ten, kto zwalczył osiem wad głównych. Dlatego do ćwiczenia się w milczeniu należy walka z wadami, z błędnymi wewnętrznymi postawami, z przesadnymi potrzebami i życzeniami, z chaosem nieokiełznanych emocji i z ułudą stawiania siebie zawsze w punkcie centralnym. Milczenie jest środkiem w walce z błędnymi postawami wewnętrznymi. Nie jest to bierne wyrzekanie się słów, ale aktywne atakowanie emocji i agresji, które w sobie czujemy."
Milczenie jako zwycięstwo nad wadami
o. Anzelm Grun OSB
Potrzeba milczenia
Kraków 1996

niedziela, 23 marca 2014

Regula II O Ciszy

"Powstawszy zatem, zjadł i wypił. Następnie mocą tego pożywienia szedł czterdzieści dni i czterdzieści nocy aż do Bożej góry Horeb.
Tam wszedł do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: Co ty tu robisz, Eliaszu?
A on odpowiedział: Żarliwością rozpaliłem się o chwałę Pana, Boga Zastępów, gdyż Izraelici opuścili Twoje przymierze, rozwalili Twoje ołtarze i Twoich proroków zabili mieczem. Tak że ja sam tylko zostałem, a oni godzą jeszcze i na moje życie.
Wtedy rzekł: Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana! A oto Pan przechodził. Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze.
A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi.
Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu.
A po tym ogniu - szmer łagodnego powiewu.
Kiedy tylko Eliasz go usłyszał, zasłoniwszy twarz płaszczem, wyszedł i stanął przy wejściu do groty."
1Krl 19:8-13

niedziela, 16 marca 2014

Regula I.3

"Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest. Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. "
Mk 1:32-35

niedziela, 9 marca 2014

Regula I.2

Tradycja monastyczna zna cztery stopnie modlitwy. Stopień pierwszy to czytanie (lectio), w którym mnich przyjmuje słowo Boże i stara się o to, aby ono przemówiło do niego osobiście. Stopniem drugim jest oratio, w której odpowiada on na to, co przeczytał. Często fizycznie przerywa on także czytanie. Klęka lub rzuca się na ziemię, aby odpowiedzieć Bogu na to słowo, które trafia do jego serca. Lectio i oratio to dwie strony dialogu między Bogiem a człowiekiem. W lectio mówi Bóg, w oratio - człowiek. W meditatio, jako stopniu trzecim, mnich daje po prostu działać temu słowu, które przeczytał. Przestaje czytać i pozwala, aby słowo wprowadziło go w skupione milczenie, w którym to słowo, bez potrzeby jego analizy, może przeniknąć całe serce i je przemienić. Człowiek nie potrzebuje już wcale wypowiadać jakiś słów, ale w milczeniu pozostaje pod wrażeniem słowa. ...
Ostatnim stopniem modlitwy dla mnicha jest contemplatio - kontemplowanie Boga, stan uniesienia w Bogu. Tu kończą się obrazy, myśli i pojęcia. Tu Bóg daje się bezpośrednio doświadczyć w czystym milczeniu. Jednakże kontemplacji nie osiąga się własna siła. Jest ona czystym darem.
Milczenie jako doskonałość modlitwy
O. Anselm Grun OSB
Potrzeba milczenia
Kraków 1996

Nasza strona internetowa

Nasza strona internetowa
Pustynnicy.pl